“Mąż woli towarzystwo kolegów. Czy mam się o co czepiać?”

“Kolejny wieczór spędzony samotnie – tak wygląda od dłuższego czasu moje życie. Od kiedy urodziłam dzieci, wszystkie koleżanki zniknęły, a mąż preferuje spędzać czas z kolegami, niż ze mną. Zastanawiam się, czy to moje fanaberie, czy faktycznie mam rację wymagać od męża więcej uwagi. On twierdzi, że się czepiam…”

Trudne rodzicielstwo

Jesteśmy z Markiem parą od wielu lat. Zawsze dobrze się dogadywaliśmy i nie mieliśmy większych problemów. Mamy też szerokie grono znajomych. Niestety, zauważyłam, że od kiedy zostaliśmy rodzicami, z wieloma osobami kontakt się urwał. Szczególnie, jeśli chodzi o moje koleżanki. Wcześniej co chwilę wychodziłam z psiapsiółkami na miasto, chodziłam na treningi i dodatkowe zajęcia, gdzie też miałam wiele znajomych. Wszystko zmieniło się, kiedy urodziłam dzieci – najpierw na świecie pojawił się pierwszy syn, który wymagał ode mnie wiele uwagi. Miałam też depresję poporodową, dlatego nie miałam ochoty się z nikim spotykać. Niedługo potem zaszłam w drugą ciążę, która też nie była dla mnie łatwym doświadczeniem. Przez te 3 lata ograniczonych kontaktów z otoczeniem, poczułam ogromną potrzebę spędzania czasu z innymi ludźmi niż mój mąż i dzieci. Jednak okazało się, że żadna z moich dawnych koleżanek nie jest już zainteresowana spotkaniami. Te, które nie mają dzieci bardzo się oddaliły, a te, które są mamami nigdy nie mają czasu.

Męski wieczór w barze

Jedyny przyjaciel

W związku z tym jedyną osobą, która jest na wyciągnięcie ręki to Marek. Wielokrotnie próbowałam namówić go na różne aktywności – szalone i mniej szalone. On jednak za każdym razem znajduje wymówki. Co więcej, Marek nie chce nawet już spędzać ze mną czasu w najbardziej prymitywny sposób. Zamiast oglądania serialu czy filmu, co nie wymaga przecież od niego żadnej aktywności, woli spędzić wieczór z kolegamiu na graniu w gry. Ewentualnie twierdzi, że się już umówił i wychodzi. Po takiej rozmowie najczęściej zaczynamy się kłócić – ja mu zarzucam, że nie chce już spędzać ze mną czasu, on twierdzi, że jestem zazdrosna i się czepiam.

Przyznam szczerze, że nigdy w życiu nie czułam się taka samotna. Próbowałam znaleźć sobie zajęcia, ale samotne chodzenie do kina czy wyjazdy nie sprawiają mi już takiej radości jak kiedyś. Co robić? Jak rozmawiać z mężem? Czy faktycznie się czepiam czy jednak mam trochę racji? Pomóżcie!

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *