„Dla niego zmieniłam całe swoje życie, a on potraktował mnie jak bezużyteczny przedmiot”

„Na swojej życiowej drodze miałam do czynienia z wieloma trudnymi sytuacjami, ale tylko ta jedna wpędziła mnie w taki dół, z którego nie mogę wygrzewać się do dziś. W tym roku mija pięć lat, od kiedy zaufałam nieodpowiednie mu mężczyźnie. Kochałam go i dla niego zmieniłam całe swoje życie, a on potraktował mnie jak bezużyteczny przedmiot”.

Miłość pozbawiła ją zdrowego rozsądku

Pochodzę z bardzo niewielkiej miejscowości na północy Polski, więc podjęcie studiów wiązało się dla mnie z wyprowadzką do miasta wojewódzkiego. Na pierwszym roku nie pracowałam, lecz w końcu postanowiłam czegoś poszukać. Po kilkutygodniowym przeglądaniu ogłoszenie o pracę zostałam zatrudniona jako kelnerka. Tak właśnie poznałam Jakuba. Od początku podejrzewałam, że wpadła mu w oko, ponieważ więc często zaglądał do lokalu akurat na mojej zmianie.

Pewnego dnia w końcu poprosił mnie o numer telefonu, a ja bez żadnego zastanowienia mu go podałam. Dziś tego żałuję, ale wtedy zainteresowanie ze strony starszego przystojnego mężczyzny, który mógł mieć każdą, bardzo mocno łechtało moje ego. Po kilku randkach wylądowaliśmy w łóżku, a nasza znajomość nabrała jeszcze większej intensywności. Więcej czasu spędzałam w jego mieszkaniu niż wynajmowanym pokoju. To wszystko trwało kilka miesięcy, a ja chyba nigdy nie czułam się tak szczęśliwa.

Któregoś dnia Kuba oznajmił mi, że otrzymał atrakcyjną ofertę pracy w mieście na drugim końcu Polski. Powiedział również, że ją przyjął i bardzo chciałby, abym wyprowadziła się razem z nim. Z kieszeni płaszcza wyjął złoty pierścionek, mówiąc, że jestem najważniejszą kobietą w jego życiu. Zgodziłam się bez żadnego zastanowienia. Już na drugi dzień rzuciłam pracę i zaczęłam załatwiać przeniesienie na inną uczelnię. Ostatecznie jednak postanowiłam zrobić sobie od studiów roczną przerwę.

zapłakana kobieta w makijażu spoglądająca w okno rzucająca poświatę na jej twarz

Kochała go, a on wyrzucił ją na bruk

Gdy o wszystkim poinformowałam rodziców, to stwierdzili, że oszalałam, ale wtedy nie liczyło się dla mnie nic innego niż moje szczęście. Żadne argumenty z ich strony, które po latach uważam za słuszne, w ogóle do mnie nie docierały. Wywróciłam swoje życie do góry nogami dla człowieka, który oświadczył mi się po kilku miesiącach znajomości, ale myślałam, że to ten jedyny. Nie mieliśmy nawet wystarczająco dużo czasu, aby dobrze się poznać, a jak wiadomo, w fazie zakochania wszystko wydaje się idealne.

On znalazł mieszkanie, a ja pracę również w branży gastronomicznej i tak zaczęliśmy rysować wspólne życie na czystej kartce w mieście oddalonym o ponad 300 km od mojego domu rodzinnego. Nasza sielanka trwała niespełna dwa miesiące, po których Kuba poprosił mnie o oddanie pierścionka i oznajmił, że mam tydzień na wyprowadzenie się z jego mieszkania, gdyż nie możemy być razem, to jednak nie jest to. Jeszcze tego samego dnia wsiadłam w pociąg i wróciłam do rodziców.

W tamtym momencie serce pękło mi na pół, a wstyd który czułam przed rodzicami, paraliżował mnie od stóp do głów. Jestem im jednak wdzięczna, że mimo wszystko przyjęli mnie z otwartym sercem, nie oceniali i pomogli ponownie stanąć na nogi, co naprawdę nie było łatwe. Do dziś nie potrafię poskładać w całość poczucia własnej wartości i dopuścić do siebie żadnego faceta. Życzę Wam, aby każda z Was nie musiała przechodzić tego, co ja.

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *