“Była żona chce, żebym sam płacił za moich gości na komunii córki. To ona jest organizatorem”

“Moja była żona jest bezczelna! Nasza Milenka idzie za 2 tygodnie do komunii. Pozwoliła jej wybrać sobie gości, bo to jej święto i ja to rozumiem. Na liście tych gości jest sporo kuzynostwa córki z mojej strony. Moje rodzeństwo, mama, no zebrała się tego pewnie połowa. Była żona organizuje przyjęcie w drogiej restauracji, gdzie od talerzyka trzeba zapłacić 200 zł. Ja oczywiście przekazuję dla Milenki alimenty – sąd ustalił 400 zł i od 5 lat tak jest. A teraz Ewelina wyleciała mi z informacją, że za swoich gości mam zapłacić sam? No serio? Przecież to ona jest organizatorem. Poza tym to nie są moi goście, tylko naszej córki. Żenada!”

Rozwiodłem się 5 lat temu

Byłem z Eweliną przez 12 lat. Ale pod koniec naszego małżeństwa już zaczęło się psuć. Mieliśmy wtedy prawie 4 letnią córkę i nie chciałem, żeby patrzyła na nasze kłótnie.

Podjęliśmy wspólną decyzję o rozwodzie. Od razu też ustaliliśmy alimenty. Sąd uznał, że 400 zł to wystarczy, a ja na tamten moment nie byłem w stanie płacić więcej. Pracowałem na czarno i nie zarabiałem wiele, a musiałem wynająć dla siebie mieszkanie i urządzić je pod Milenkę, bo miała u mnie bywać w każdy weekend.

Stało się trochę inaczej, bo pracowałem coraz więcej, żeby jakiś komfort życia sobie zapewnić i czasami mała przyjeżdżała tylko raz na 3 tygodnie.

Ale z moją rodziną miała częstszy kontakt i te więzi pozostały silne.

Ewelina często prosiła o pieniądze

Dorzucałem coś czasem do tych alimentów, ale szczerze, to wolałem kupić Milence coś słodkiego, albo jakieś nowe zabawki, żeby miała u mnie, jak przyjeżdża.

A Ewelina ciągle chciała, a to na leki, a to na ubrania. Przecież mała nawet by tego nie doceniła. Nie wiedziałaby, że to ode mnie, nie ucieszyłaby się z tego.

Mimo wszystko jakoś tam się dogadywaliśmy, aż do teraz. Jak mi wyleciała z tą informacją, to pomyślałem, że oszalała.

komunijna dziewczynka

Mam płacić za swoich gości na komunii

Gości komunijnych podobno wybrała sobie mała. No i jestem skłonny w to uwierzyć, bo wiem, że z tymi kuzynami spotyka się znacznie częściej niż ze mną. Wyszło tak, że jakoś mniej więcej po połowie ma być gości z mojej strony i ze strony Eweliny.

Była żona wybrała restaurację i w ogóle wszystko zorganizowała sama. A teraz powiedziała mi, że za gości z mojej strony mam zapłacić sam. Serio? 20 osób, a każda ma talerzyk za 200 zł. Przecież to kupę kasy. Skąd ja mam wziąć te pieniądze na chwilę przed przyjęciem.

Nie wiem, może Ewelina chciała, żeby nie było mnie stać nawet na prezent dla córki. Może wtedy znów wyjdzie na to, że to mamusia jest najlepsza.

Jak tak można? Przecież to ona jest organizatorem całego przyjęcia. Sama sobie wybrała restaurację. Jak dla mnie, mogliśmy zrobić nawet ognisko, z kiełbachami i tyle. Byłoby dużo taniej i nie musiałaby mnie prosić o pieniądze.

Jak nie daje rady finansowo, to naprawdę powinna wybrać tańsze miejsce. Wielka pani! Sam jestem gościem na komunii córki, a ona jeszcze oczekuje ode mnie, że będę płacił za połowę osób.

Najchętniej wcale bym na tę komunię nie poszedł. Ale zrobię to. Bo kocham moją córkę. Nie jej wina, że ma taką pokręconą matkę.

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *