To już już koniec Kaliningradu i obwodu kaliningradzkiego. Gdzie teraz dojedziemy?

Do Królewca, a nie Kaliningradu udadzą się wszystkie osoby podróżujące z Polski do Rosji. Nie będą one już przekraczać granic obwody kaliningradzkiego, tylko właśnie królewieckiego. To efekt decyzji GDKiA, która postanowiła wcielić w życie uchwałę Komisji Standaryzacji Nazw Geograficznych poza Granicami Rzeczypospolitej Polskiej. Rozpoczęła się wymiana znaków drogowych.

Królewiec zamiast Kaliningradu. Ruszyła wymiana znaków drogowych

Nie będziemy już jeździć do Kaliningradu i obwodu kaliningradzkiego, tylko do Królewca i obwodu królewieckiego. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad poinformowała o wymianie lub zmianie treści 26 znaków drogowych. – Zgodnie z uchwałą Komisji Standaryzacji Nazw Geograficznych poza Granicami Rzeczypospolitej Polskiej, zalecającą stosowanie dla miasta Kaliningrad wyłącznie polskiej nazwy Królewiec, a dla obwodu kaliningradzkiego, obwód królewiecki, podjęliśmy decyzję o wprowadzeniu nazwy Królewiec na znakach drogowych – informuje GDKiA.

Do kiedy potrwa wymiana znaków drogowych?

Tablice, które czeka zmiana, znajdują się województwie warmińsko-mazurskim przy drogach krajowych nr: 51, 54, 57 oraz S16 i S51. Cała procedura ma się zakończyć w połowie czerwca.

– Kierując się zasadą racjonalnego gospodarowania środkami finansowymi na bieżące utrzymanie dróg, część z tego oznakowania wytypowaliśmy do wymiany – 14 szt. Na pozostałych 12 tablicach treść zostanie skorygowana poprzez naklejenie nowej nazwy Królewiec. Cała operacja zmiany oznakowania łącznie będzie kosztowała ok. 60 tys. zł – czytamy na końcu komunikatu GDKiA.

To już już koniec Kaliningradu i obwodu kaliningradzkiego. Gdzie teraz pojedziemy?To już już koniec Kaliningradu i obwodu kaliningradzkiego. Gdzie teraz pojedziemy?To już już koniec Kaliningradu i obwodu kaliningradzkiego. Gdzie teraz pojedziemy?To już już koniec Kaliningradu i obwodu kaliningradzkiego. Gdzie teraz pojedziemy?To już już koniec Kaliningradu i obwodu kaliningradzkiego. Gdzie teraz pojedziemy?

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *