Duży stres, nerwy, a może ukryta choroba? Egzamin na prawo jazdy w Ostrołęce (woj. mazowieckie) przerodził się w walkę o życie kursanta po tym, jak mężczyzna niespodziewanie stracił przytomność za kierownicą. Niestety, pomimo podjętej reanimacji nie udało się go uratować.
Takiego finału egzaminu na prawo jazdy nie spodziewał się nikt. Z samego rana w czwartek, 5 października, w Ostrołęce kursant stawił się w miejscowym Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego, by sprawdzić się jako kierowca. Egzaminom zawsze towarzyszy stres, ale gdy mężczyzna razem z egzaminatorem wsiadali do samochodu, nic jeszcze nie zwiastowało tragedii, jaka miała się wydarzyć za chwilę.
Ostrołęka. Kursant zasłabł podczas egzaminu na prawo jazdy i zmarł
Trasa przebiegała bez zakłóceń aż do ronda im. Radomskiego. Tam 63-letni mężczyzna zdający egzamin na prawo jazdy nagle zasłabł za kierownicą i stracił przytomność. Jak podaje lokalny portal eostroleka.pl, na miejsce wezwano karetkę pogotowia i natychmiast rozpoczęto walkę o życie mężczyzny. Reanimacja trwała kilkadziesiąt minut, niestety okazała się nieskuteczna. Lekarz stwierdził zgon kursanta.