Allan Krupa przez ostatnie dwa lata był związany z tiktokerką Angeliką Dziedzic. Na początku długo starał się trzymać swój związek z daleka od mediów. Później coraz śmielej wypowiadał się w wywiadach na temat swojej ukochanej. Kilka miesięcy temu przyznał, że już od roku mieszkają ze sobą i bardzo dobrze im się układa.
Przed kamerą serwisu Jastrząb Post początkujący raper powiedział nieco więcej na temat swojego związku z Angeliką. – Nie chcę straszyć mojej ukochanej, żeby pomyślała, że ja się jej za miesiąc oświadczę (śmiech). Chociaż kto wie. Nigdy nie wiadomo! – zażartował Allan. – Super się nam żyje. Nigdy nie byłem w tak długiej relacji, która nie doprowadziłaby mnie do szału […]. Praktycznie się nie kłócimy. Bardzo fajnie się nam mieszka. Nie mam zarzutów. Myślę, że to potrwa jeszcze bardzo długo – dodał po chwili.
W dalszej części rozmowy zdradził, że gdyby był wystarczająco bogaty, mógłby już teraz organizować swój ślub. — Jak będę miał wystarczająco pieniędzy, żeby zrobić ten ślub na dachu Burdż Chalifa (słynny wieżowiec w Dubaju — przyp. red.). To myślę, że tak, jestem gotów na ślub. Nawet jak bym wygrał dzisiaj w Lotto, to bardzo chętnie – powiedział Allan.
Okazało się wówczas, że syn Edyty Górniak wyobraża sobie swój ślub jako spektakularne wydarzenie, które zarówno jemu, jak i jego przyszłej małżonce zostanie w pamięci już na zawsze. – Każdy chłop chce zrobić coś spektakularnego, co nie? […] Jak to miałoby się już wydarzyć, to powinno to być niesamowite i zapadłoby nam w pamięć do końca życia – wyjaśnił Allan Krupa w rozmowie z serwisem Jastrząb Post.
Nie wykluczone, że para dojdzie do porozumienia i da sobie jeszcze jedną szansę. Na razie musimy jednak poczekać, jak Allan i Angelika skomentują kwestię swojego rozstania.