Kiedy 22 października 2023 roku turysta Michael Rennick podniósł starą plandekę z szczeliny skalnej, poczuł zapach, który prześladował go przez kolejne kilka miesięcy. Pod ziemią spoczywały szczątki matki i jedenastoletniej dziewczynki, które zaginęły 10 lat temu. W pobliżu ciał śledczy znaleźli krąg złożony z czaszek zwierząt, naszyjnik z dziecięcych zębów oraz notatkę zawierającą tekst o czystości i rytuale.
To odkrycie pozwoliło rozwiązać jedną z najstraszniejszych zbrodni w historii Karoliny Północnej. 17 sierpnia 2013 roku Sandra Wep wraz z córką Hannah wybrały się na wędrówkę do Lasu Narodowego Pizga. Planowały spędzić weekend na łonie natury, przejść część szlaku Shining Rock i wrócić do domu w niedzielę wieczorem. Nigdy nie wróciły do domu.
Sandra Webb pracowała jako nauczycielka biologii w liceum Ashwell High School do 2011 roku. Po rozwodzie z mężem Davidem rzuciła pracę i przeprowadziła się wraz z córką do małego mieszkania na obrzeżach miasta. Hannah była uczennicą piątej klasy w lokalnej szkole, lubiła rysować i marzyła o tym, by zostać weterynarzem.
Dziewczynka bała się burz i wysokości, ale uwielbiała wędrówki z mamą. Pewnego sierpniowego poranka temperatura powietrza w okolicy Lasu Państwowego Pizga wynosiła 24 stopnie Celsjusza. Niebo było bezchmurne i do poniedziałku nie zapowiadano opadów. Sandra załadowała bagażnik swojego czerwonego sedana Honda Civic z 2007 roku plecakami zawierającymi zapasy jedzenia na trzy dni, zielonym namiotem dla dwóch osób, śpiworami i sprzętem kempingowym.
O godz. 8:30 odebrała córkę z domu swojej babci, Marthy Clarke, gdzie Hannah spędziła noc po piątkowej imprezie u przyjaciółki. Martha Clarke, matka Sandry, mieszkała przy ulicy Maple 412 w Ashwell. 62-letnia kobieta pracowała jako bibliotekarka i regularnie opiekowała się wnuczką w weekendy.
Tego dnia odprowadziła Sandrę i Hannah do samochodu, pomogła im załadować pozostałe rzeczy i poprosiła, by zadzwoniły, gdy dotrą na parking. Trasa z domu Marthy Clark do wejścia do Lasu Narodowego Pisgah wynosiła 47 km wzdłuż drogi nr 276. Sandra planowała dotrzeć na parking przy Blue Parkway przed godziną 11:00.
, stamtąd udała się na szlak Shining Rock i rozbiła obóz w okolicy Greywaterfels. Wybrała to miejsce za radą kolegi z pracy, który opowiedział jej o malowniczych widokach i stosunkowo łatwych trasach. O godz. 10:50 Sandra zadzwoniła do matki z telefonu komórkowego i poinformowała ją, że dotarli na parking, zaparkowali samochód i szykują się do wyruszenia.
Połączenie było słabe z powodu górzystego terenu, a rozmowa trwała niecałą minutę. Martha Clarke usłyszała w tle głos swojej wnuczki. Dziewczynka powiedziała coś o motylach. Był to ostatni kontakt z zaginioną. Parking przy Blue Parksway był nieutwardzonym placem na 30 samochodów, otoczonym gęstym lasem dębów i klonów.
W weekendy na tym parkingu zwykle stały samochody turystów zmierzających na popularne szlaki. 17 sierpnia na parkingu stało osiem samochodów więcej. Śledczy przeprowadzili później rozmowy z właścicielami większości z nich, ale nikt nie pamiętał czerwonego Hondy Civic ani kobiety z dzieckiem. Szlak o nazwie Shining Rock zaczynał się 200 m od parkingu, za drewnianym znakiem z mapą trasy.
Pierwsze 3 km trasy przebiegały przez las mieszany po stosunkowo płaskim terenie. Następnie szlak wspinał się w górę, prowadząc przez skaliste tereny. Całkowita długość trasy wynosiła 11 km w jedną stronę. Większość turystów rozbiła obóz na 7. kilometrze, w okolicy małego jeziora. W niedzielę wieczorem, gdy Sandra i Hannah nie wróciły do domu o umówionej porze, Martha Clark zaczęła dzwonić na komórkę córki.
Numer był niedostępny, a automatyczna sekretarka nie włączyła się. O godz. 21:00 kobieta skontaktowała się z policją w Asheville, aby zgłosić zaginięcie córki i wnuczki. Dyżurny funkcjonariusz policji Robert Turner przyjął zgłoszenie o godz. 21:30. Zgodnie z protokołem poszukiwania osób dorosłych rozpoczynają się dopiero 24 godziny po ostatnim kontakcie, ale udział dziecka w tej sprawie pozwolił na natychmiastowe rozpoczęcie akcji.
Turner przekazał tę informację służbom poszukiwawczo-ratowniczym hrabstwa Transylvania, które odpowiadały za obszar Lasu Narodowego Pisgah. Koordynator akcji poszukiwawczo-ratowniczej James Harris odebrał zgłoszenie o godz. 22:15. 45-letni mężczyzna miał 15-letnie doświadczenie w pracy w górach Karoliny Północnej i brał udział w poszukiwaniach ponad 100 zaginionych turystów.
Harris natychmiast zorganizował transport grupy na parking przy Blue Ri Parkway i poprosił o pomoc wolontariuszy z lokalnego klubu turystycznego. Pierwsza sześcioosobowa ekipa poszukiwawcza dotarła na miejsce o wpół do pierwszej w poniedziałek, 18 sierpnia. Czerwony Honda Civic znaleziono na samym skraju terenu, pod grupą starych dębów.
Samochód był zamknięty, a kluczyki zaginęły. Przez szybę widać było dziecięcą kurtkę na tylnym siedzeniu oraz butelkę wody w uchwycie na napoje. Harris postanowił poczekać do świtu, aby rozpocząć przeszukiwanie szlaku. Temperatura powietrza w nocy spadła do 16°C, co stanowiło dodatkowe zagrożenie dla osób pozostawionych w lesie bez ciepłej odzieży.
Koordynator zorganizował tymczasową kwaterę dowodzenia w samochodzie służbowym i poprosił o dodatkowe siły na poranek. Świt 19 sierpnia przywitał poszukiwaczy pogodną pogodą i temperaturą 18 stopni. Do rana w akcji brało udział 23 osoby, w tym ośmiu profesjonalnych ratowników, dziesięciu wolontariuszy z klubu turystycznego oraz pięciu funkcjonariuszy policji.
Grupy podzielono na trzy zespoły, które miały przeczesać różne odcinki szlaku Shining Rock. Pierwszy zespół, dowodzony przez samego Harrisa, poruszał się głównym szlakiem w kierunku jeziora. Druga grupa badała boczne ścieżki i ślady zwierząt w promieniu kilometra od głównej trasy. Trzeci zespół sprawdzał wąwozy i skaliste tereny, gdzie turyści mogliby się przewrócić lub utknąć.
Pierwszy dzień poszukiwań nie przyniósł żadnych rezultatów. Ratownicy przeszli głównym szlakiem do jeziora znajdującego się na siódmym kilometrze, sprawdzili wszystkie miejsca biwakowe, ale nie znaleźli żadnego śladu obozowiska Sandry i Hannah. Żaden z napotkanych turystów nie pamiętał kobiety z dzieckiem. Na szlaku znaleziono worki na śmieci, puste butelki i skrawki materiału, ale późniejsze badania wykazały, że przedmioty te nie należały do zaginionych.
Drugi dzień poszukiwań rozpoczął się 20 sierpnia o godz. 7:00 rano. Liczba uczestników wzrosła do 37 osób po przybyciu dodatkowych wolontariuszy i psów tropiących. Psy i szczenięta otrzymały próbkę zapachu z ubrania Hannah, którą Martha Clark przyniosła z domu. Owczarek niemiecki o imieniu Rex, należący do przewodnika psów Steve’a Adamsa, wyczuł ślad zapachowy mniej więcej na trzecim kilometrze szlaku.
Pies zboczył z głównej trasy i poprowadził poszukiwaczy przez gęste zarośla w kierunku północno-zachodnim. Półtora kilometra od szlaku, w niewielkim wąwozie między dwoma wzgórzami, Rex zatrzymał się i zaczął szczekać. W błocie na dnie wąwozu leżał fioletowy dziecięcy but w rozmiarze 34. Martha Clark potwierdziła, że był to but Hannah, który dziewczynka miała na sobie rano 17 sierpnia.
But był czysty i nie nosił śladów długotrwałego przebywania na świeżym powietrzu. W pobliżu miejsca znaleziska ratownicy odkryli kilka śladów stóp w miękkiej ziemi, ale deszcz, który padał poprzedniej nocy, zmył większość z nich. Odkrycie buta dało nadzieję, że zaginieni wkrótce zostaną odnalezieni, jednak dalsze poszukiwania w promieniu 2 km od wąwozu nie przyniosły żadnych rezultatów.
Psy straciły ślad po znalezieniu buta. Helikopter wezwany przez Harrisa zbadał teren z powietrza i nie dostrzegł żadnych namiotów, sygnałów SOS ani innych śladów obecności ludzi. Trzeci dzień poszukiwań, 21 sierpnia, był ostatnim, w którym uczestniczyła liczna grupa ochotników. Przeszukaliśmy wszystkie dostępne obszary w promieniu 5 km od miejsca znalezienia buta, sprawdziliśmy jaskinie i szczeliny w skałach oraz przeczesaliśmy brzegi strumieni.