Na przestrzeni dziesięcioleci zniknęło wiele ważnych i interesujących miejsc oraz zabytków; wiele z nich zniknęło w wyniku urbanizacji miast, czasami były one rozbierane z powodu rosnących kosztów utrzymania po tym, jak popadły w ruinę, a czasami padały ofiarą klęsk żywiołowych.
Lata 1880–1920 przyniosły głębokie zmiany w amerykańskich miastach, które przechodziły okres rozwoju przemysłowego; aby zrobić miejsce dla ważniejszych budynków, wiele starych obiektów zostało wyburzonych.
Co więcej, w powojennych Stanach Zjednoczonych wiele obiektów, które jeszcze kilka lat wcześniej stanowiły symbol osiągnięć technicznych, stało się przestarzałych i zostało zburzonych.
W tym artykule zebraliśmy kilka najbardziej niesamowitych budynków, dworców kolejowych, biur, hoteli i wielu innych architektonicznych perełek, które już nie istnieją. Przynajmniej mamy zdjęcia, dzięki którym możemy w jakiś sposób podziwiać te minione zabytki.
Pennsylvania Station (na zdjęciu powyżej), często nazywana w skrócie Penn Station, była zabytkową stacją kolejową w Nowym Jorku, nazwaną na cześć Pennsylvania Railroad (PRR) – firmy, która ją zbudowała i była jej pierwszym najemcą.
Stacja zajmowała działkę o powierzchni 8 akrów (3,2 ha), ograniczoną Siódmą i Ósmą Aleją oraz 31. i 33. Ulicą w dzielnicy Midtown na Manhattanie.
Budynek został zaprojektowany przez firmę McKim, Mead i White i ukończony w 1910 roku, umożliwiając po raz pierwszy bezpośrednie połączenie kolejowe z Nowym Jorkiem od strony południowej.
Jego budynek główny i hala kolejowa były uznawane za arcydzieło stylu Beaux-Arts i jedno z najwspanialszych dzieł architektury Nowego Jorku.
W 1963 roku rozebrano naziemną budynek sterowni oraz halę kolejową, co stało się impulsem do powstania współczesnego ruchu na rzecz ochrony zabytków w Stanach Zjednoczonych.
W ciągu następnych sześciu lat podziemne hale i poczekalnie przeszły gruntowną renowację, przekształcając się w nowoczesną stację Penn Station, a nad nimi powstały Madison Square Garden i Pennsylvania Plaza.
Mark Hopkins nigdy nie doczekał się otwarcia rezydencji (na zdjęciu powyżej), którą zlecił dwóm wybitnym architektom, aby zbudowali ją dla niego i jego żony na wzgórzu Nob Hill w San Francisco; ten potentat kolejowy zmarł przed jej ukończeniem w 1878 roku.
Niestety, budynek ten przepadł na zawsze – ten okazały pałac w stylu wiktoriańskim spłonął w wyniku trzęsienia ziemi, które nawiedziło San Francisco w 1906 roku.
Beacon Towers (na zdjęciu powyżej) to rezydencja z okresu Złotej Ery, położona w miejscowości Sands Point na północnym wybrzeżu Long Island w stanie Nowy Jork.
Został zbudowany w latach 1917–1918 dla Alvy Belmont, byłej żony Williama Kissama Vanderbilta i wdowy po Oliverze Belmontcie od 1908 roku.
Historycy architektury opisują tę rezydencję jako czystą gotycką fantazję, choć niektóre elementy jej projektu czerpały inspirację z hiszpańskich alcazarów oraz z przedstawień zamków w średniowiecznych iluminowanych rękopisach.
Wewnątrz znajdowało się około 60 głównych pomieszczeń, a łącznie ponad 140. Cała konstrukcja była pokryta gładkim, lśniącym białym tynkiem.
Ostatecznie budynek został zburzony w 1945 roku. W późniejszym czasie na tym terenie powstała nowa zabudowa, jednak zachowały się rozrzucone pozostałości konstrukcyjne oraz oryginalna portiernia.