Sprawa Joanny z Krakowa rozpętała polityczną burzę w Polsce. W szpitalu gdzie trafiła, doszło do kuriozalnych wydarzeń. Nam opowiada, dlaczego zdecydowała się na aborcję

W ciągu zaledwie kilku dni o sprawie Joanny z Krakowa usłyszała cała Polska. Młoda kobieta w kwietniu postanowiła przerwać ciążę, stosując tabletki aborcyjne. W rozmowie z “Faktem” podkreśla, że to nie była ani łatwa, ani przyjemna decyzja, jednak musiała ją podjąć. — Potwierdzili, że obawy o moje życie nie są bezzasadne — tłumaczy w rozmowie z “Faktem”.

Urywki nagrań, sprzeczne oświadczenia, chaotyczne reakcje. Wokół dnia, w którym życie Joanny zmieniło się bezpowrotnie, narosło wiele niejasności, a ludzie zbudowali własne wyobrażenia. W rozmowie z “Faktem” Joanna wyjaśnia, że to był zwyczajny dzień, jak wiele innych przed nim, choć nie potrafiła poradzić sobie ze stresem, który w niej narastał. Gdy wiedziała, że nie poradzi sobie z nerwami i lękiem zadzwoniła po pomoc.

— 27 kwietnia zrobiłam coś skandalicznego. Wręcz nie do pomyślenia! Miałam strasznie zły dzień. Położyłam się na kanapie, odpaliłam Netflixa, żeby pooglądać coś głupiego i wypiłam sobie dwie lampki wina. No skandal! — mówi kobieta.

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *