Julia i Kordian zaręczyli się zaledwie 10 dni temu. Były chłopak dziewczyny nie mógł się jednak z tym pogodzić. Dowiedział się, że para jest w Poznaniu. Odnalazł ich na głównej ulicy miasta i zastrzelił 29-latka na oczach ukochanej, a później sam sobie strzelił w głowę. Wszystko działo się na oczach przerażonych przechodniów.
Było niedzielne popołudnie. Julia i Kordian, świeżo upieczeni narzeczeni, przyjechali z Łodzi, gdzie oboje mieszkali, na wycieczkę do stolicy Wielkopolski. Odwiedzili Centrum Szyfrów Enigma, zjedli obiad w jednej z restauracji, a później szli spokojnie ul. Św. Marcin.
Strzelanina w Poznaniu
To właśnie tam podszedł do pary Mikołaj B. (30 l.), były chłopak Julii. W ręce miał glocka. Nie mógł się pogodzić z tym, że dziewczyna go nie chce i układa sobie życie z innym.
O wycieczce zakochanych do stolicy Wielkopolski musiał dowiedzieć się z mediów społecznościowych Kordiana D., który był blogerem i chętnie relacjonował swoje życie w internecie. Tuż przed godz. 17 podszedł do pary i strzelił do Kordiana.