Mieszkańcy spokojnej dzielnicy w Jelczu-Laskowicach (woj. dolnośląskie) najpierw usłyszeli sygnały nadjeżdżających karetki i wozu strażackiego, a po chwili głośny furkot nadlatującego śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Pilnej pomocy potrzebowała 19-letnia dziewczyna. Niestety, życia nastolatki nie udało się uratować.
W czwartek, 13 lipca, przed południem spokój mieszkańców Jelcza-Laskowic zakłóciły syreny służb ratunkowych. Pomoc została wezwana do jednego z domów jednorodzinnych, gdzie pilnej interwencji medycznej wymagała młoda, 19-letnia zaledwie kobieta.
Jelcz-Laskowice. Nagła śmierć 19-latki
“O godzinie 10.39 zostaliśmy zadysponowani do pomocy JRG Jelcz-Laskowice przy NZK (nagłe zatrzymanie krążenia) w Jelczu-Laskowicach” — poinformowała Ochotnicza Straż Pożarna w Jelczu-Laskowicach.
Na miejscu interweniowały karetka pogotowia, śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, straż pożarna i policja.