Kamil walczył o życie w katowickim szpitalu przez 35 dni. Niestety, była to walka przegrana. Jego obrażenia były zbyt poważne. Chłopiec zmarł 8 maja br.
Kto odpowie za cierpienia 8-letniego chłopca?
Śledztwo w tej sprawie wciąż trwa. Po śmierci chłopca, jego ojczym Dawid B. (27 l.) usłyszał zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, a matka Kamilka Magdalena B. (35 l.) zarzut pomocnictwa w zabójstwie. Wujostwo zmarłego 8-latka prokuratura oskarżyła natomiast o nieudzielenie dziecku pomocy.
Podczas rozprawy przed Sądem Rodzinnym w Częstochowie w piątek, 7 lipca miała zostać rozstrzygnięta kwestia władzy rodzicielskiej wobec pięciorga dzieci Magdaleny B.
Rozprawa toczyła się za zamkniętymi drzwiami. Przed wejściem na salę sądową Artur Topól, tata Kamilka i Fabianka, wyznał w rozmowie z dziennikarką “Faktu”, że nie podda się w walce o drugiego z synów.
Ojciec Kamilka walczy o drugiego z synów. Padły wzruszające słowa
Artur Topól walczy od ponad pół roku, aby móc sprawować opiekę nad Fabiankiem. Mężczyzna został pozbawiony praw rodzicielskich podczas rozwodu z Magdaleną B. w 2016 r.
— Liczę na to, że sąd mi przywróci te prawa. Nie zdążyłem uratować mojego syna Kamilka, ale jestem dobrym ojcem — powiedział “Faktowi” przed rozprawą Artur Topól. Mężczyzna nie krył targających nim silnych emocji. Ze łzami, które same napływały mu do oczu, wyznał, że będzie walczył o drugiego z synów.
— Fabianka mogę odwiedzać w ośrodku tylko w weekendy, po wcześniejszym umówieniu się. On płacze i tęskni za mną, chcę go mieć przy sobie, chcę go widywać częściej i mieszkać z nim w moim domu — zadeklarował.
Jak dodał, czuje, że wszyscy go wspierają. — Mam nadzieję, że sąd mi te prawa przywróci. Będę się modlić do Boga, żeby tak było — podkreślał.
“Będę się modlić do Boga, żeby tak było”
Pana Artura wspiera także przyrodnia siostra Kamilka Magdalena Mazurek (29 l.).
– Tata będzie walczyć, żeby stworzyć ci namiastkę rodziny, żebyś nie musiał siedzieć tam, w ośrodku, bo ja też tam byłam i wiem, jak jest – mówiła przed rozprawą pani Magda, kierując swoje słowa wprost do Fabianka.
W rozmowie z “Faktem” przyznała również, że ciągle brakuje jej młodszego brata.
– Wszyscy cię kochamy, będziesz zawsze w naszych sercach, Kamil. Po prostu jesteś. I tak jak ci przyrzekłam, zawsze patrzę w niebo i staram się do ciebie uśmiechać — podkreśliła.




