Dziewczynka Vera urodziła się bez rąk. Ale to nie powstrzymało jej przed realizacją siebie i byciem szczęśliwą!

Vera Feshchuk-Omelchuk urodziła się bez rąk, a jej nogi były różnej długości. Lekarze nie mogli zrozumieć, co spowodowało takie patologie i dawali dziewczynce nie więcej niż pięć lat życia. Lekarze nalegali, aby rodzice porzucili dziewczynkę, ale ani ojciec, ani matka nie mogli tego zrobić swojej córce. Teraz 35-letnia Vera jest matką, żyje pełnią życia i jest absolutnie szczęśliwa. W tamtym czasie lekarze nie potrafili wyjaśnić jej rodzicom, dlaczego Vera urodziła się bez rąk i z jedną nogą o 20 centymetrów krótszą od drugiej.

Oczywiście było jej ciężko, ale wciąż mogła poruszać się na własnych nogach. Ze wszystkimi trudnościami radziła sobie dzięki wsparciu rodziny – rodzice i starsze rodzeństwo zawsze się nią opiekowali i pomagali. Kiedy dziewczynka miała 7 lat i nadszedł czas na szkołę, uczyła się zdalnie, w domu. Nauczyła się pisać stopami, tak zręcznie i pięknie, że nawet jej nauczyciele byli zaskoczeni.


Vera jest bardzo pozytywną osobą i nawet czasami żartuje ze swojego stanu: na przykład mówi, że lubi siedzieć ze złożonymi nogami”. Mam czas na zamiatanie, odkładanie zabawek dzieci, przebieranie ich, karmienie, gotowanie obiadu – mam czas na wszystko. Nawet w ogrodzie pracuję nogami. Jestem w tym tak dobra, że nawet moja rodzina jest zaskoczona i czasami nie może nadążyć”. „ Vira ma swoje ulubione hobby – haftowanie.

Obecnie kobieta jest prawdziwą sensacją, pojawiała się w gazetach i magazynach, a także w programach telewizyjnych. Vera ukończyła kursy makijażu i obecnie jest certyfikowaną wizażystką. W 2011 roku Vera wyszła za mąż za Petera, który starał się o jej rękę przez pięć lat. Rok po ślubie urodziła się ich córka Evelina, a kilka lat później Arseniy.
Vera sama opiekowała się dziećmi, karmiąc je, zmieniając pieluchy, a nawet zmieniając ubrania. Vera przyznaje, że jest bardzo szczęśliwa, jest całkowicie niezależna, dba o swoje dzieci i zarabia pieniądze. Ma wszystko, o czym kobieta może marzyć!

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *