“Obecnie mieszkam z rodzicami w mieście. Tak się jednak składa, że poznałam fajnego mężczyznę, z którym weszłam w związek, więc chciałabym, żebyśmy zamieszkali razem. Nie jest to jednak takie łatwe, ponieważ oboje mieszkamy ze swoimi rodzicami. Moja rodzina ma dom na wsi i rodzice chcieli go nam przekazać. Kłopot w tym, że prawo do domu mają też wujkowie, a oni od razu powiedzieli, że chcą mnóstwo pieniędzy i za darmo nie dadzą. Nie ma mowy. Nie powinni narzekać”.
Mamy dom na wsi
Ja i moi rodzice mieszkamy w jednym z dużych miast na wschodzie Polski. Całkiem nieźle się dogadujemy i naprawdę nie mogę im nic zarzucić, bo są spoko i na wszystko mi pozwalają. Wiadomo jednak, że jak się jest już w stałym związku, to człowiek czuje się czasem niezręcznie.
Tak się składa, że byłam w różnych relacjach, ale ze dwa lata temu poznałam takiego Michała. Michał to fajny chłopak, ale podobnie jak ja, mieszka z rodzicami. Nasze bliskie spotkania były jednak mocno utrudnione, a to wszystko dlatego, że jednak rodzice trochę w pewnych aspektach przeszkadzają. Zapewne wiecie, co mam na myśli.
Pomimo pewnych trudności, nasz związek z Michałem się rozwijał, a ja czułam, że to ten jedyny. Pomyślałam, że moglibyśmy wejść ze swoim związkiem na wyższy poziom i zamieszkać razem.

Chciałabym zamieszkać z chłopakiem w domu
Tak się składa, że moi rodzice są współwłaścicielami domu za miastem razem z wujkami. Zasugerowałam rodzicom, że chciałabym zamieszkać w tym domu razem z Michałem, a moi rodzice od razu się zgodzili, ale jak zaznaczyli, trzeba porozmawiać z wujkami.
Zadzwoniłam więc do wujków i poinformowałam ich, że biorę ten dom, i będę tam mieszkać z chłopakiem. Ciocia mnie wyśmiała, stwierdzając, że nie ma takiej opcji i oni tanio skóry nie sprzedadzą, bo mają klucze, i chcą mnóstwo pieniędzy.
Muszę przyznać, że się tego nie spodziewałam. Powinni się ucieszyć, że mogą mi pomóc, a tu wybrzydzają i jeszcze chcą ode mnie pieniędzy.
Od razu się popłakałam i poleciałam do rodziców, żeby powiedzieć im, jak mnie wujkowie potraktowali. Tatuś mnie przytulił i powiedział, że porozmawia z wujkami.
Okazało się jednak, że nic z tego i wujkowie położyli się okoniem, mówiąc, że oni, póki żyją, domu tego nie oddadzą. Muszę ja jednak ten dom jakoś zdobyć, ale na razie jeszcze nie wiem, co i jak zrobić.