“Moja babcia dawała mi kieszonkowe, a teściowa córce nie chce. To jej obowiązek”

“Miałam tylko jedną babcię. To znaczy, wiadomo, że były dwie, ale ja pamiętam tylko tę jedną. Mamę mojego taty, z którą się praktycznie wychowałam. Rozpieszczała mnie, to fakt, ale podobno po to są babcie. Dostawałam od niej kieszonkowe, dzięki czemu zawsze miałam coś na swoje zachcianki. Teraz sama jestem już mamą i mam nastoletnią córkę, której też przydałoby się kieszonkowe. Moja mama rzuca jej groszem co miesiąc, ale teściowa nie chce, a przecież to jej obowiązek”.

Moja babcia była najlepsza

Miałam naprawdę cudowną babcię. Wszystkie najlepsze chwile z mojego dzieciństwa, jakie pamiętam były właśnie z jej udziałem. Ona zawsze potrafiła zrobić coś, z niczego. Wymyślała zabawy, w które nikt się nie bawił, a później stawały się hitami. Ja nawet nie mogłam przy niej powiedzieć: “nudzi  mi się”, bo nie nudziłam się nigdy. I nawet gdy pomagałam w obowiązkach, to one były dla mnie jak zabawa, dzięki zaangażowaniu mojej babci.

Rozpieszczała mnie. Co drugi dzień piekła dla mnie drożdżowe, z resztą najlepsze na świecie. Szyła ubranka dla moich lalek i chętnie zabierała mi na zakupy, żeby coś mi podarować.

nastoalatka wybiera ubrania

Dawała mi też kieszonkowe

Babcia dawała mi też kieszonkowe. Od rodziców nigdy nie dostałam ani grosika, ale miałam wszystko, czego potrzebuję. To, co dawała mi babcia, miałam na jakieś swoje zachcianki. A jak mi zabrakło i poszłam poprosić babcię o więcej, to zawsze coś dodatkowo wyciągnęła z portfela.

Teraz sama jestem mamą, a moja córka jest już nastolatką. Też dbam o to, żeby niczego jej nie brakowało, ale gotówki ode mnie nie dostaje. Spodziewałam się, że skoro ma już 11 lat, to teściowa rzuci groszem, ale ona odmawia.

Przecież to jej obowiązek

Moim zdaniem, to obowiązek każdej babci. Moja mam oczywiście stanęła na wysokości zadania i co miesiąc przynosi córce pięć dyszek. Teściowa powinna dawać przynajmniej drugie tyle. Piszę przynajmniej, bo moja mam wielokrotnie nam finansowo pomaga. A to da na buty dla młodej, a to na kurtkę. A teściowa nigdy tego nie robi.

Oczywiście, że mam do niej żal. Moim zdaniem, zawiodła jako babcia. Młoda nawet nie chce do niej jeździć na wakacje, a ja się jej nie dziwię. Mąż twierdzi, że nie mogę jej cisnąć na pieniądze, ale ja uważam inaczej. Chciała być babcią. No sama chciała! To niech teraz pomaga, albo przynajmniej daje to kieszonkowe raz w miesiącu. Nie zbiednieje od tego, a dziecko będzie miało na swoje wydatki.

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *