“Początki naszego związku nie były tak kolorowe. Jak to mówią, musieliśmy się dotrzeć i znacznie częściej się kłóciliśmy się ze sobą. Teraz jednak dogadujemy się fantastycznie, ale od pewnego zaczynam mieć wrażenie, że moja ukochana szuka dziury w całym. Po każdej kłótni, jaka w przeszłości między nami wybuchała, starałem się załagodzić sytuację i kupowałem Danusi kwiaty”.
Po każdej kłótni kupowałem jej kwiaty
Mam 62 lata i od roku spotykam się z dziesięć lat młodszą kobietą. Danusia to prawdziwy anioł, który obecnie rzadko kiedy jest w stanie wyprowadzić mnie z równowagi. Przyznam jednak, że początki naszego związku nie były tak kolorowe. Jak to mówią, musieliśmy się dotrzeć i znacznie częściej się kłóciliśmy się ze sobą. Teraz jednak dogadujemy się fantastycznie, ale od pewnego zaczynam mieć wrażenie, że moja ukochana szuka dziury w całym.
Wszystko przez to, że po każdej kłótni, jaka w przeszłości między nami wybuchała, starałem się załagodzić sytuację i kupowałem Danusi kwiaty. Za każdym razem przyjmowała moje przeprosiny i cała w skowronkach wsadzała bukiety do wazonu. Teraz gdy się nie kłócimy, odszedłem od tego zwyczaju, ale mam przeczucie, że Danucie tego brakuje.
Czasami mam wrażenie, że Danusia coraz częściej prowokuje sprzeczki między nami. Ostatnio awanturowała się nawet o to, że rozwaliłem poduszki na sofie, kiedy oglądałem mecz. Faktycznie, leżały nieco inaczej niż na początku, ale sam nie wiem, czy to faktycznie powód do kłótni. Innym razem uparła się, że na złość zjadłem jej ulubiony jogurt, a ja po prostu byłem głodny.

Mam wrażenie, że Danusia specjalnie prowokuje sprzeczki
Przez te absurdalne sytuacje zaczynam odnosić wrażenie, że Danusia — choć rzadko mamy prawdziwe powody do sprzeczek — stara się je prowokować, by w jakiś sposób wymusić na mnie zakup kwiatów. Coś mi podpowiada, że wcześniejsze gesty przeprosin z mojej strony stały się swego rodzaju rytuałem, którego jej teraz po prostu brakuje.
Zastanawiam się, czy moje przeczucia są słuszne. Pomyślałem nawet, że kupię jej kwiaty bez żadnej szczególnej okazji, żeby sprawdzić, czy przestanie się o wszystko czepiać i czy wtedy nasza relacja odzyska dawny spokój i harmonię. Obawiam się jednak, że mogłoby to zostać przez Danusię źle odebrane. Mam wrażenie, że w ten sposób mogę ją tylko zdenerwować, bo pewnie stwierdzi, że mam coś na sumieniu.