“Przyjechaliśmy na święta do rodzinnego domu mojego męża. A już od progu teściowa zaczęła rządzić, kto jak ma się ubierać, gdzie postawić samochód, kto z nią idzie na zakupy. Chociaż raz nie mogła nas miło powitać, tylko od razu prawi morały? Coś czuję, że te święta będą po prostu fatalne.”
Teściowa to zło największe
Może i powiecie, że przesadzam i, że sami macie najlepsze teściowe na świecie, ale ja nie miałam takiego szczęścia. Grażyna, matka mojego męża to najbardziej wścibski i zawistny cżłowiek jakiego znam. Zawsze musi wyjść na jej i nie ma szans, że ktokolwiek zrobi inaczej.
Tak samo było kilka dni temu. Przyjechaliśmy na dłuższy urlop do domu rodzinnego mojego męża i przy okazji mamy razem spędzić święta. Myślałam, że dzieci się ucieszą, a okazuje się, że moje maluchy też już się boją babci. A czemu? Bo od progu wszystkich rozstawiła po kątach!

Wchodzimy do domu, obładowani bagażami, a teściowa nawet dzień dobry nie powiedziała tylko zaczęła swój monolog:
Mieliście być godzinę temu? Gdzie chodzicie? Trzeba było taksówkę wziąć! Ja już obiad zrobiłam! Tomuś, co taki blady? Pewnie nie dajesz mu warzyw w ogóle! A Ty synku? Co masz taką minę? No chodź z matką się przytul? A Ty jesteś zła? Jak zwykle masz skwaszoną buzię. Nie wiem jak mój mąż z Tobą wytrzymuje! Dzieci, szybko chodźcie na obiad bo jedziemy zaraz na świąteczne zakupy!
Tak, takie teściowe naprawdę istnieją. Ona nawet przez chwilę nie pomyślała, że po 8 godzinach jazdy jesteśmy trochę zmęczeni i mamy serdecznie dość. Od progu zepsuła nam wszystkim humor i myśli, że teraz święta będą wspaniałe…
Już ja jej pokażę!
Myślałam, myślałam i wymyśliłam! Postanowiłam, że się zemszczę w tym roku i pokażę jej jak to jest być tak traktowanym. Chyba będę się zachowywać jak ona i przy wigilijnym stole skrytykuje wszystko, co ugotuje. Może coś zrozumie, że ciągłe przytyki i uwagi są bardzo męczące.
Podzieliłam się z tym pomysłem z moim mężem i o dziwo przystał na propozycję. Sam mówi, że może trzeba trochę utemperować matkę, bo nie da się z nią wytrzymać! Czyli w końcu po latach i on zrozumiał, że ona przesadza. Już nie mogę się doczekać świąt, aby zobaczyć jej minę. To mogą być najgorsze święta, ale warto!