“Wyprawiłam przyjęcie urodzinowe mojemu trzyletniemu synkowi. Imprezę zrobiłam w domu, był obiad, tort, ciasta. Bardzo się postaraliśmy, żeby wszystkich dobrze ugościć. A moja siostra przyszła z pustymi rękami! Jak ona mogła zrobić to małemu dziecku? Po tej akcji już nie jest u nas mile widziana”.
Wyprawiłam przyjęcie urodzinowe mojemu synowi
Mój trzyletni synek marzył o tym dniu. Zależało mu na tym, żeby spędzić czas z najbliższą rodziną. Ja zadbałam o to, żeby zorganizować mu wyjątkowe przyjęcie. Były balony z helem, a dla gości przygotowałam pyszny obiad, przystawki, upiekłam ciasta. Nie zabrakło też tortu ze zwierzaczkami. Na przyjęcie wydałam kupę kasy! Oczywiście wszystko po to, aby moje dziecko było szczęśliwe, choć zależało mi też na tym, żeby goście dobrze się u nas czuli. To chyba zupełnie normalne? Nie liczyłam na to, że w zamian dostaniemy nie wiadomo co, ale drobne upominki były mile widziane, w końcu to urodziny dziecka.

Moja siostra nie kupiła mu prezentu
Byłam w szoku, kiedy moja siostra przyszła na przyjęcie z pustymi rękoma. Nie przyniosła dla mojego synka żadnego prezentu. Jak ona mogła to zrobić? Przecież przyszła na urodziny! Wcześniej też nigdy nic mu nie dała, ale to była wyjątkowa okazja, nie codziennie przecież kończy się trzy latka.
Ja tak się postarałam, żeby wszystkich ugościć, a ona się za darmo najadła i nawet nie kupiła żadnej drobnostki za pięćdziesiąt złotych? Nawet nie było jej wstyd się obżerać! Jestem w szoku i wstyd mi, że to moja rodzina. Naprawdę nie rozumiem takiego podejścia.
Niech lepiej nas już nie odwiedza
Na odchodne powiedziałam mojej siostrze, co sądzę na temat tego, jak się zachowała. Wyraziłam swoje zdanie i mam nadzieję, że w najbliższym czasie nas już nie odwiedzi. Zachowała się okropnie i musi o tym wiedzieć. Ja tego tak nie zostawię. Nie mam zamiaru zamieść pod dywan tego, że w ten sposób potraktowała moje dziecko. Tu absolutnie nie chodzi o mnie, ale o szacunek do mojego trzyletniego synka, który miał urodziny i to zupełnie normalnie, że liczył na prezenty.