“Szef zaproponował mi sporą podwyżkę w zamian za pewną przysługę. Co powinnam zrobić?”

„Od niedawna pracuję jako asystentka dyrektora w międzynarodowej firmie. Do moich obowiązków należy parzenie kawy, wykładanie ciasteczek na talerz, drukowanie maili i pilnowanie kalendarza szefa. Niby nic takiego, a i tak dobrze mi płacą. Ostatnio dyrektor bardzo mnie zaskoczył. Zaproponował mi naprawdę sporą pożyczkę, ale pod jednym warunkiem. Biję się z myślami, bo nie sama nie wiem, co powinnam teraz zrobić…”

Dobrze mi płacą, a może być jeszcze lepiej

Moja praca nie jest szczególnie wymagająca. Wystarczy, że ładnie wyglądam, parzę szefowi kawę, przynoszę ciasteczka, drukuję maile i pilnuję kalendarza, a dostaję grube siano. Jak moja przyjaciółka usłyszała, że zarabiam ponad 7 tysięcy na rękę, nie mając szczególnego wykształcenia, to z trudem w to uwierzyła. Ona pracuje jako inżynier, zrobiła dwa kierunki studiów i zarabia 6 tysięcy z kawałkiem. I to brutto!

Trzymam się tej mojej roboty, bo wiem, że druga taka się nie trafi. Staram się, jak mogę, żeby nie podpaść. Codziennie jestem przed czasem, wiem już, które ciastka są ulubionymi mojego dyrektora, a których lepiej unikać, bo wprawiają go w zły nastrój. Robię wszystko, co w mojej mocy, żeby zachować tę pracę tak długo, jak się da.

Szef zauważył moje starania i je docenił. Powiedział nawet, że w jego oczach zasługuję na dużą podwyżkę, czym mnie bardzo zaskoczył. W końcu zarabiam tyle hajsu, że bez problemu  mogę sporo odłożyć każdego miesiąca, nie odmawiając sobie niczego, a on chce mi dać jeszcze więcej! Nieźle!

Uśmiechnięta sekretarka na tle mężczyzny w garniturze

Jeden warunek i podwyżka jest moja

Jest tylko jeden warunek, który muszę spełnić, żeby ta podwyżka była moja. Szef chce, żebym kilka razy w miesiącu udawała przed jego rodzicami, że jestem jego dziewczyną, bo nie dają mu już spokoju, a on jest gejem i nie ma zamiaru się przed nimi z tego tłumaczyć. Niby to nic wielkiego, ale sama nie wiem…

Póki co jestem singielką, ale co jak sobie kogoś znajdę i będę musiała się ukrywać z moją prawdziwą miłością, żeby rodzice dyrektora mnie nie przyuważyli gdzieś na mieście i nie oskarżyli o zdradę?

Moja przyjaciółka radzi, żebym nie akceptowała tej propozycji, bo jest co najmniej niemoralna. Jednak obawiam się, że wtedy mogłabym stracić tę pracę, a to by był dla mnie duży cios. Gdzie indziej mogłabym tyle zarobić bez dobrego wykształcenia? Pomocy! Podpowiedzcie mi, co mam zrobić, bo muszę mu dać znać…

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *